Bieg Morskiego Komandosa

BMK XIIII edycja - 27-28.09.2022

PODSUMOWANIE

XIII Bieg Morskiego Komandosa - historia, którą tworzą najlepsi.

Ostatni weekend sierpnia to niezwykle wyczekiwany moment dla wielu śmiałków, którzy w wyniku chwilowego impulsu (a może szaleństwa?) postanowili zawierzyć swój los organizatorom najtrudniejszego biegu terenowego w Polsce. Miesiące wyrzeczeń, treningów i ciężkiej pracy dobiegają końca, nadchodzi dzień próby.

Tak też było w minioną sobotę. Blisko tysiąc osób w ciągu dwóch dni sprawdzało swoje postępy i wytrzymałość na trasie XIII Edycji Biegu Morskiego Komandosa.

Jako pierwsi na linii startu pojawili się uczestnicy kategorii Hard Historyczny. Kiedy większość z Was, czytających tę relację, smacznie spała lub dopiero budziła się ze snu, ONI wysłuchiwali odprawy na gdyńskiej plaży. Wyposażeni w niezbyt wygodne hełmy Wojska Polskiego, nieporęczne atrapy karabinka AK-47, dodatkowy balast ciążący w plecaku i mundury, które niebawem miały nasiąknąć morską wodą, wyczekiwali aż wskazówki zegara wskażą 04:45. Godzina startu nie jest przypadkowa. W ten sposób zarówno my – organizatorzy, jak i zawodnicy upamiętniają rozpoczęcie ostrzału Westerplatte oraz bohaterską walkę obrońców polskiego wybrzeża.

Kiedy większość zawodników kat. Hard Historyczny znajdowała się coraz bliżej upragnionej mety, po ponad trzech godzinach od ich startu, nastąpił czas na sztandarową i najczęściej wybieraną kategorię – Hard. Startujący zostali wyposażeni podobnie jak ich poprzednicy w atrapę karabinka oraz balast, którego waga wynosiła 4,5 kg. Ubiór każdego oczekującego na start został sprawdzony pod kątem zgodności z wymaganiami regulaminu (buty za kostkę, mundur, nakrycie głowy). Po odprawie nastąpiła orzeźwiająca rozgrzewka w chłodnych wodach Bałtyku. Zawodnicy zostali podzieleni na sekcje, w których od godziny 08:00 wyruszali zmierzyć się ze swoimi demonami na 23 kilometrowej trasie pełnej naturalnych przeszkód i konstrukcji.  

Godzina 09:45. Na piaszczystym brzegu morza poruszenie większe niż przy odprawie poprzednich startujących, pomimo kilkukrotnie mniejszej ich ilości. Dlaczego? Ponieważ czas na BeeMKowych wyjadaczy. „Psychofani” – tak nazywa ich ekipa organizatorów. Bo jak inaczej nazwać grupę 50- ciu osób, które w Biegu Morskiego Komandosa startowała już od kilku do kilkunastu razy, niejedną parę butów na trasie zdarła, niejedną czapkę na Black River zgubiła, nabawiła się niewyobrażalnych bóli mięśni i licznych kontuzji, a jednak… co roku do nas wraca? To właśnie dla takich zapaleńców stworzyliśmy kategorię Hard X. Najwytrwalsi z wytrwałych, rozpoczęli swoją przygodę z XIII edycją wspólnie, w dwóch teamach. Szybkie objaśnienie zasad, zapoznanie się z nowymi współtowarzyszami i niech się dzieje wola twórców wydarzenia. Pierwsze wspólne zadanie – dotrzeć do pływających po zatoce RIBów, dostać się na ich pokład i odpłynąć w siną dal… a właściwie na wysokość sopockiego molo, które ku zdziwieniu odwiedzających zostało opanowane przez grupę umundurowanych mężczyzn i kobiet targających ze sobą cumę. Po urokliwej przechadzce nastąpiła wspólna przebieżka po rozgrzanym piasku, której zwieńczeniem było… przejście przez linię startu. Za nią rozpoczęła się właściwa rywalizacja. Oprócz standardowej trasy i przeszkód, na zawodników czekały specjalne zadania dodatkowe, a łączna długość trasy wyniosła niespełna 26 km.

Ostatnią ze startujących kategorii mundurowych był Team. Zawodników obowiązywały zasady niemal takie same jak kat. Hard jednak z dwiema różnicami. Tu starty odbywały się w czteroosobowych sekcjach, a obciążenie stanowiła 25-cio kilogramowa atrapa moździerza wyposażona w cztery uchwyty. Trasa oraz każda przeszkoda musiały zostać pokonane przez wszystkich członków drużyny, łącznie z dodatkowym „kumplem”, którego trzeba było nieść od startu, aż do zjeżdżalni wodnej Black River – zwieńczenia podróży uczestników. Nie jest to sztuka prosta, ponieważ „kumpel” wcale nie pomagał, a jedynie ciążył.

Poza wyżej wymienionymi, na uwagę zasługują również zawodnicy, którzy postanowili spróbować swoich sił w nieco lżejszym wydaniu wydarzenia –  Team Sprint oraz Sprint. Tu dystans wynosił ok. 12 km, a trasa częściowo pokrywała się z kat. Hard. Starty odbyły się kolejno o godzinie 13:00 i 14:00. Dwuosobowe drużyny otrzymały podczas odprawy obciążenie w postaci belek o wadze 12 kg, z którymi należało dotrzeć do mety.

Niedziela to natomiast czas dla stawiających pierwsze kroki i rozpoczynających swoją przygodę z Biegiem Morskiego Komandosa. 
Dzień rozpoczął się od rywalizacji Małych Komandosów. Dzieci i młodzież w wieku od 3 do 17 lat startowały w podziale na pięć kategorii wiekowych. Jak zwykle, emocje kibiców sięgały zenitu, a mali zwycięzcy (bo każdy z nich nim był) dali z siebie 100%.

O godzinie 13:50 przyszedł czas na odprawę kategorii Operacja Rekrut. Na linię startu stawili się liczni uczestnicy, którzy chcieli sprawdzić jak to jest być pretendentem do stania się zawodnikiem Biegu Morskiego Komandosa. Siedmiokilometrowa trasa pokrywała się częściowo z drogą, którą najbardziej wytrwali pokonali dzień wcześniej. Udział w imprezie wzięli również członkowie 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej, którzy w sobotę sprawowali pieczę nad poprawnym pokonywaniem trasy i przeszkód. 

Po upłynięciu limitu czasowego dla każdej z kategorii, następował czas na dekorację tych najlepszych. Pierwsze trójki, którym udało się dotrzeć na metę w regulaminowym czasie zostały udekorowane pamiątkowymi statuetkami oraz fantastycznymi nagrodami przekazanymi przez sponsorów.

Wśród zwycięzców znaleźli się:

Kategoria HARD HISTORYCZNY:
 Mężczyźni:
1. Rusznicki Dawid
2. Kania Mateusz
3. Morawski Grzegorz
 
 Kategoria HARD:

Kobiety:
1. Kulik Ewelina

 Mężczyźni:
1. Paliwoda Marcin
2. Kupijaj Marcin
3. Sienkiewicz Wojciech

 HARD X
Kobiety:
1. Ajzak Elżbieta
2. Misior Paulina
3. Majszczyk Paulina

 Mężczyźni:
1. Szulwach Maciej
2. Kwiatkowski Wojciech
3. Szulwach Cezary

 TEAM
  1. Miejsce
  • Pleśniak Bartosz
  • Ossowski Michał
  • Szwed Waldemar
  • Libera Grzegorz
 
  1. Miejsce
  • Niedziółka Jakub
  • Sochański Piotr
  • Rogoziński Grzegorz
  • Major Krzysztof
 
  1. Miejsce
  • Karczewski Adam
  • Kanawka Grzegorz
  • Bąbel Krzysztof
  • Lewandowski Maciej
 
 TEAM SPRINT
  1. Miejsce
  • Braszka Robert
  • Banach Mateusz
 
 2. Miejsce
  • Bieniek Patryk
  • Morawski Piotr
 
 3. Miejsce
  • Gałuszyńska Kasia
  • Gałuszyński Paweł
Kategoria SPRINT

Kobiety:
1. Kowalska Natalia
2. Mołda Urszula
3. Kozakiewicz Katarzyna

Mężczyźni:
1. Formela Piotr
2. Kreft Łukasz
3. Pionk Rafał

Kategoria Operacja Rekrut

Kobiety:
1. Łukasik Diana
2. Lipska Urszula
3. Dahm Beata

Mężczyźni:
1. Sękowski Piotr
2. Zawadzki Piotr
3. Janikowski Dominik

Bieg małego komandosa

Kategoria 3-5 lat
Dziewczynki
1. Lis Maria
2. Senator Hanna
3. Woźniak Olga

Chłopcy
1. Giniewicz Bruno
2. Gąsiorowski Stanisław
3. Kosobudzki Maksymilian

Kategoria 6-7 lat
Dziewczynki
1. Kamińska Wiktoria
2. Gałuszyńska Maja
3. Hering Nina

Chłopcy
1. Wysocki Natan
2. Szymecki Tadeusz
3. Sendecki Tymon

Kategoria 8-10 lat
Dziewczynki
1. Teska Martyna
2. Gałuszyńska Nina
3. Burdeńska Alicja

Chłopcy
1. Smołoński Marcel
2. Drewniak Oskar
3. Miłoś Karol

Kategoria 11-13 lat
Dziewczynki
1. Miłoś Iza
2. Milewicz Oliwia
3. Kujałowicz Alicja

Chłopcy
1. Kręgielski Filip
2. Smołoński Ignacy
3. Sowa Michał

Kategoria 14-17 lat
Dziewczynki
1. Teska Patrycja
2. Kucharska Jadzia
3. Głowacka Malwina

Chłopcy
1. Król Dominik
2. Śledziński Jan
3. Sowa Dawid

Szczegółowe wyniki dostępne są na stronie: wyniki Biegu Morskiego Komandosa.

Na gratulacje i niesamowite uznanie zasługują wszyscy zawodnicy startujący w XIII Biegu Morskiego Komandosa. Szczególnie Ci, którzy mimo przeciwności losu, postanowili nie poddawać się i podjąć próbę charakteru i woli walki.

Serdecznie dziękujemy za każde dobre słowo, każde „do zobaczenia za rok”, uśmiechy na mecie pomimo ogromnego zmęczenia, zbijane piątki i niedźwiedzie uścicki.

Ogromne podziękowania dla 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz partnerów strategicznych wydarzenia: Trec Nutrition, Thorn Fit i Polferries, a także sponsorów: Paragraf Militaria, Ziaja, Lech Free, Żywiec Zdrój, Trefl – bez Was nie udałoby się zorganizować wydarzenia spełniającego oczekiwania tak zahartowanych w boju uczestników!

Ekipa BMK, bez odbioru.